|
Blog > Komentarze do wpisu
WenecjaPierwszych dziewięć miesięcy swojego życia spędziła zamknięta w piwnicy. Nikt jej nie oswajał, nie uczył samodzielnego życia. Została złapana w ramach akcji "Ciach! Bezdomność" (więcej o akcji można dowiedzieć się tutaj: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=72586&start=0) . Miała zostać wysterylizowana i zwrócona "wolności", jednak jej zachowanie i młody wiek spowodowały, że postanowiono jej znaleźć kochający i cierpliwy dom. Tak więc od 31 marca 2008 r. jest CKotką. Przebywa w domu wolontariusza wraz ze sporą grupką innych zwierząt. Ma wśród nich takie, które lubi, do których się tuli, bawi się z nimi, mruczy ale niestety również takie, których się boi. Generalnie nie jest kotem, który czuje się dobrze w dużej grupie. Wobec człowieka jest nieco bojaźliwa i nieśmiała. Potrzebuje czasu, spokoju, dużo cierpliwości i zrozumienia ze strony przyszłego opiekuna. Można ją pogłaskać z zaskoczenia, kiedy gdzieś sobie przyśnie, a wtedy udaje, że nie widzi, kto ją głaszcze i nawet mruczy. Jest łakomczuchem i niestety trochę się jej przytyło ;) Potrzebuje cierpliwego, wyrozumiałego opiekuna. Możliwe, że w nowych warunkach, kiedy będzie można poświęcić jej, i tylko jej, więcej czasu, nabierze pewności siebie. Stanie się pieszczochem. Historia CK zna już takie przypadki. Jest wysterylizowana, zaszczepiona i odrobaczona. wtorek, 30 czerwca 2009, ewko77
TrackBack
|
|