
Aspazja została przyjęta do azylu 18 maja 2008 razem z trzema innymi kociętami z działek. Maluchy były tak wychudzone, że balansowały na granicy życia i śmierci... Kolejne dni troskliwej opieki przynosiły poprawę.
Była najmniejsza spośród rodzeństwa. Długo była słabiutka, ale od początku miała piękne, filuterne spojrzenie. się Już wtedy można było się domyślać, że wyrośnie z niej bardzo elegancka koteczka :)
To kotka o silnym charakterze. Zawsze ma własne zdanie i konsekwentnie egzekwuje je od domowników. Odkryła, że najlepszym sposobem na to, by wszyscy usługiwali jej jak księżniczce, jest wylewne okazywanie czułości. Aspazja przychodzi i daje całusa, ociera się, patrzy miłośnie w oczy... Któż nie spełniłby życzeń tak uroczego stworzenia?

Aspazja liczy sobie nieco ponad rok, ale to nadal małe kocie El Ninio: wszędzie wejdzie, wszędzie wskoczy, wszędzie się przeciśnie. wszystko zrzuci, wszystko rozkopie, przekopie, wykopie (np. kubeł ze śmieciami). Jest przy tym niesamowicie pomysłowa: potrafi zabawić się niemal wszystkim :D
Dzisiaj znalazla sobie nowa zabawę. Chodziła po suszarce, na której wisiało pranie i w pycholek łapala klamerki. Tak kombinowala, aż połowę prania miałam na ziemi. Szkoda, że nie sprawdziła najpierw, czy suche, no i mogła chociaż poskładać ]:> - z relacji wolontariusza, u którego Aspazja mieszka.
Wymarzony byłby dla niej dom z innym kotem, bo jako jedynaczka może zamienić się z nudów w małego szkodnika. Z całą pewnością wymaga sporo zainteresowania ze strony opiekuna.
Jest wykastrowana, zaszczepiona i odrobaczona.
kontakt:
Telefony:
795 138 858 ; 609 834 036
Adresy mailowe:
fundacja.miaukot@gmail.com
miaukotfundacja@gmail.com