Blog Fundacji Miaukot Telefony:606 690 222 lub 609 834 036 65279 Adres mailowy:fundacja.miaukot@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu

Rasowy za grosze? Psze bardzo :(

Śliczne?
Długowłose?
Rasopodobne? Czy raczej w "typie rasy", brzmi dostojniej :/

Ten, kto prowadził nastawioną na zysk kocią rozmnażalnię, też tak sądził.

Ci, którzy kupowali koty przypominające rasowe - świadomie lub nie - napędzali ludzki biznes i kocie nieszczęście.

Warto przeczytać i zapamiętać: rasowy = rodowodowy!
Walce z pseudohodowlami poświęcony jest również ten blog. Zachęcam do lektury.

26 września Miaukot przyjął oficjalnie pod opiekę 10 kotów:  jednego kocurka i 9 kotek. Wszystkie przebywają w DT. 

Klara - najstarsza i w najgorszym stanie, ze sporymi ubytkami w uzębieniu, prawdopodobnie ośmioletnia maszyna do produkcji nowych miotów. 

Kiedy trafiła do DT, była apatyczna, zakołtuniona, odwodniona. Miała zrobione badania (wysoka leukocytoza, anemia) i testy (wynik negatywny).

W tej chwili koteczka dochodzi do siebie. Dopisuje jej apetyt. Z kołtunami walczono prawie godzinę: Klara zniosła to nadzwyczaj spokojnie, trochę tylko pomiaukoliła. 

Róża -  prawdopodobnie córka Klary, ma około 4 lat. Przywieziono ją z intewencji z zaawansowanym ropomaciczem. Koteczka siedziała praktycznie w transporterku w kałuży ropy i krwi. Zabieg na szczęście odbył się na czas i kotka dochodzi do siebie.

Dolores -  być może córka Róży ma około 6 miesięcy. Najszybciej pozbierała się po tej całej traumie. Wymaga jeszcze odkarmienia, ale wreszcie załapała, że kocie jedzenie jest całkiem znośne ;)

Kolejny trzymiesięczny szkarab, Shila, zamieszkała z Bąblem. Ma około trzech miesięcy, wystające kości (tak samo zresztą jak kot wspomniane wyżej), które można policzyć i koci katar.

Wsród kotów, które trafiły pod opiekę MK znajdowała się również ciężarna tricolorka. Kotka miała lada moment rodzić. Jej stan pogorszył się nagle i konieczna była interwencja lekarza. Maluchów było sześć. Wszystkie martwe, z widocznymi wadami i poważną niedowagą...

Na razie kotki to tykające bomby: nie wiadomo, ile z nich jest w ciąży. W połowie października czeka je kontrolne USG.

sobota, 08 października 2011, ewko77

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/10/08 19:11:39
To jakiś robot a nie pseudohodowca..
Po prostu niemożliwe żeby człowiek tak...
Kotki prześłodkie.
-
2011/10/08 21:52:34
Nie, właśnie pseudohodowca - nastawiony na zysk :(
-
2011/10/09 08:12:22
Kiedy te pseudo się skończą ...:-(
-
2011/10/09 15:08:27
Myślę, że niestety, niestety zawsze będą te nieludzkie hodowle...
Po prostu zrozumieć nie mogę jak tak można zwierzęta traktować..
Trzeba być psychopatą...
Ale ludzie naprawdę nie wiedzą, że zwierzątko wyglądające jak na zdjęciu w necie lub w gazecie, kosztujące 1/5 ceny może być traktowane jak przedmiot tylko do zarobku za wszelką cenę..
Grrrrr.....
 MiauKot Liczniki odwiedzin Najlepsze Blogi pr pr