Blog Fundacji Miaukot: koty szukają domu. Telefony: 606 690 222 lub 609 834 036 mail: fundacja.miaukot@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu

Historia Izabelli - kotki porzuconej na skrzyżowaniu, dom na CITO

Wolontariusze MiauKota piszą:

Założyliśmy profil Księżniczka IzaBella z nadzieją, że odmieni on życie tej biednej koteczki. Naszym celem jest znalezienie jej wspaniałego domu. Nie wymagamy dla Izabelli złotych miseczek, ale chcemy by była kochana i bezpieczna. Szukamy dla niej człowieka, który zrozumie i doceni jej kocią naturę. Da jej tyle czasu na zdobycie zaufania, ile będzie potrzebowała. Nasze doświadczenie podpowiada nam, że Izabella to typ inteligentnego wrażliwca a takie mają najtrudniej ;)
Bardzo Was prosimy o polubienie strony naszej Izabelli i pomoc w jej rozreklamowaniu. Wierzymy, że dzięki temu wreszcie uśmiechnie się szczęście do naszej Izuni.

13962587_893878924072993_6682913119183411679_n

Kilka słów o bohaterce [cyt. za FB MK]:

Historia Izabelli zaczęła się pewnej marcowej niedzieli. Trudno powiedzieć czy się zaczęła, czy właśnie miała się skończyć.
Dokładnie 6-go marca 2016 r., przed godziną 11-stą w Piekarach Śl., wolontariuszka otrzymała telefon, że na wiadukcie obwodnicy w kierunku Bytomia, pośrodku siedzi kot. Prawdopodobnie po wypadku. Jadąc na miejsce raczej myślała, że jedzie już kota zeskrobać z jezdni, ale jakimś cudem kot przeżył i siedział dalej w tym samym miejscu. Zapakowała więc szybko kotkę do samochodu, bo w tym miejscu raczej trudno zastanawiać się co się stało.
Kotka nie miała wewnętrznych urazów, a zewnętrznie miała "jedynie" zdarte pazury i opuszki, szczególnie w przednich łapach, ale tylne też były uszkodzone. Pazury zdarte były do krwi, tak jak by kot przejechał się po asfalcie hamując. Miała też trochę zakrwawione uszko, ale nie uszkodzone. Możliwe, że to skutek uderzenia.
Trudno powiedzieć co się stało i jak kot znalazł się w tym miejscu. Wiadukt z obwodnicy w kierunku Bytomia nad nowym rondem, z którego wyjeżdża się na autostradę. Musiała by przejść dwa pasy, wdrapać się na górę, przejść kolejne dwa pasy i zostać na środku. W koło żadnych zabudowań, w oddali ogródki działkowe.
Wszystko wskazuje na to, że kotka została wyrzucona z samochodu :(
Poszukiwania wśród okolicznych działkowców, w okolicznych firmach, lecznicach – nie przyniosły żadnych rezultatów. Nikt koteczki nie zna i nigdy nie widział.

czwartek, 11 sierpnia 2016, ewko77

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
 MiauKot Liczniki odwiedzin Najlepsze Blogi pr pr