Blog Fundacji Miaukot Telefony:606 690 222 lub 609 834 036 65279 Adres mailowy:fundacja.miaukot@gmail.com

Aktualności

niedziela, 29 stycznia 2012

Bąbel zwany Panem W. od kota zachowującego dystans ;) przeszedł w drugą skrajność: kota miziaka. Uwielbia być szczotkowany (przy tej okazji odkryto, że porusza końcówką ogona) i drapany za uchem. Kiedy akurat nie umacnia wieci kocio-ludzkich, można go znaleźć w łóżku albo w zlewie. Uwielbia takie kąpiele :)


niedziela, 22 stycznia 2012

Komunikat ze strony głównej fundacji:

Informujemy, że z dniem 13 października akcja sterylizacji została zakończona. 

W ramach akcji sterylizacji trwającej w  okresie 15.07. - 13.10. 2011 udało nam się wysterylizować 85 kotów. 

W związku z dużą ilością zapytań, min. od osób skierowanych do nas przez inne organizacje informujemy, iż środki, które przekazał na ten cel Urząd Miasta, zostały w całości wykorzystane.

Jak widać, normę wyrobiono, a nawet przekroczono o pięć sztuk :)

Tym samym na koncie MiauKota widnieje 45 kotów wysterylizowanych w 2010, 40 - w 2011 (do lipca) i 85 w ramach bytomskiego Ciach! - a. 

Dziękujemy wszystkim, dzięki którym Ciach! jest możliwy. Zachęcamy też do wsparcia przedsięwzięcia (szczegóły na stronie podlinkowanej wyżej). 

sobota, 21 stycznia 2012

Zapraszam na blog Sody i Koko

Stała się rzecz przełomowa...  Coś jak ludź na Księżycu czy narodziny pandy ;0)  

piątek, 20 stycznia 2012

Oddaję głos wolontariuszce, która  opiekuje się Avatarem:

 


Nie piszę tego, żeby kogoś rozczulić i żeby zlitował się nad kocurkiem, bo nie o to chodzi. Cała ta sytuacja po prostu dała mi dużo do myślenia, np. co bym zrobiła, gdybym znowu stanęła przed takim wyborem... przychodzi mi do głowy tylko jedno: niestety eutanazja.
Wiem, że to jest brutalne, ale życie pokazało, że takiego kota nikt nie zechce 

Pisanie tutaj, że opieka nad Avatarem nie jest trudna, nic nie da. Ja się tego też musiałam nauczyć i wypracować najlepszą metodę i dla siebie, i dla kocurka. Zdarza mu się jednak nabrudzić, bo non stop w pieluszce chodzić nie może i to chyba jest największym problemem w znalezieniu mu domu. Taki "defekt" będzie już miał do końca swojego życia :( Ja go pokochałam pomimo tego.
Avatarkowi, ze względu na liczbę zwierząt u mnie, nie jestem w stanie poświęcić tyle czasu, ile on by chciał, a wybitnie domaga się uwagi człowieka. Mruczy nawet przy przewijaniu pieluchy... może nie zawsze ale często ;)  Opanował też ucieczkę przed kąpielą i wyskakiwanie z wanny... przegonił mnie ostatnio po całm domu, ale co się uśmiałam, to moje :D 

 Bezlitośnie molestuje każdego gościa o pieszczoty, a jeszcze lepiej, gdyby mógł się wpakować na kolana. Próbował nawet wdrapywać się na wyrka, jak mnie nie ma, ale tutaj zasady są twarde: nie wolno i koniec.

Mój TŻ stwierdził, że jeśli miałby wybierać jakiegoś kota dla siebie, to byłby to Avatar, bo nie skacze po meblach, nie huśta na firanach, itp., a poza tym zachowuje się jako normalny kot. 

środa, 18 stycznia 2012

Spojrzała ęteligętnie Almera:

 

Do domu lepiej prowadź... 

poniedziałek, 16 stycznia 2012

 

Główny fundacyjny łasuch*, Hyde. Dowód na to, że droga do serca kotów bardzo często wiedzie przez  żołądek. 

 

* gwara śląska ma takie fajne określenie pasujące do kocurka: przepadzitek d:

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 24
Zakładki:
Adopcje starszych psów
Adoptuj MiauKotka
Akcje MiauKota
Jak pomóc miaukotkom?
Kontakt
Kumple Królika, tfu! MiauKota ;)
Lecznice
Mruczą w sieci
Podlinkownik Opiekuna
Podopieczni Cichego Kąta
Sterylizacja
Walcz z bezdomnością
 MiauKot Liczniki odwiedzin Najlepsze Blogi pr pr