Blog Fundacji Miaukot: koty szukają domu. Telefony: 606 690 222 lub 609 834 036 mail: fundacja.miaukot@gmail.com

Gościnnie

niedziela, 25 września 2011

Kopiuję apel o pomoc:

Czwartek, 22.09.2011; Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Łodzi.

Dziś do schroniska trafiła 14 letnia kotka Aga. Ledwo przyniósł ją jej bardzo, bardzo stary Pan. Trzymanie transportera było dla niego ogromnym wysiłkiem fizycznym. Człowiek niedołężny, słaby, po kilku wylewach. Idzie do szpitala, powiedział, że wie, że nie wróci. Podpisał zrzeczenie koteczki.
 

To jest dramat tego zwierzęcia, ona umrze szybko. Ma duży kamień nazębny, jutro (czyli dziś) pani lekarz weterynarii zrobi jej badania krwi. Kotka jest wysterylizowana. Zupełnie zagubiona, przerażona i płacząca.


"Błagam o DT dla tej kotki. Jeśli ktoś dałby jej kącik na ostatnie lata - to... to poprostu uratuje jej życie.
Aga nie zna psów ani innych kotów. W domu, w którym była od maleńkości jadła suchą karmę i surową wołowinę."

Tyle wiemy od schroniskowej wetki.

Dołączamy do jej prośby.

Dramat człowieka nie musi być dramatem kota. Wiedząc, że kotka zostanie zaopiekowana, będzie mu może trochę lżej. Starszy Pan kocha tę kotkę. Kochał ją całe życie. Chce, by ona żyła dalej.

Apelujemy o pomoc - o dom stały lub tymczasowy, Dobry Kochający Dom - dla Agi.

W tej sprawie można kontaktować się z:

Tatianą:

tatianacze@wp.pl

lub Fundacją Viva akcja Kotylion:

kotylion@gmail.com



niedziela, 10 lipca 2011

Dziś wpis gościnny: Kocia strefa szuka domu dla swojego kolejnego tymczasika, czarnego kocurka Przemka.

Treść ogłoszenia:

Przemcio jest młodym kotem, ma zaledwie około półtora roku, a już został bardzo poważnie doświadczony przez los.


Kiedy go znaleziono, miał zmasakrowane łapki i zdarte pazurki, każdy krok sprawiał mu ból, więc starał się ograniczyć ruch do minimum. W klinice weterynaryjnej najpierw oczyszczono i zszyto rany na łapkach. To przyniosło Przemciowi wielką ulgę. Badanie RTG wykazało, że miał urwaną główkę kości udowej, która wbiła się w miednicę. Sprawiało to kotu ogromny ból, więc przeszedł operację chirurgiczną, po której ma zrobiony tzw. mięśniostaw. Przemcio bardzo mocno utyka, ale nie przeszkadza mu to w chodzeniu , potrafi biegać i wysoko skakać. Może jednak cierpieć na bóle stawów przy zmianach pogody. Łapki obecnie są zagojone, pazurki odrosły. Miał zrobione również badania krwi, które okazały się być bardzo dobre.

Przemcio mimo tego, co go spotkało, a nie wiadomo, czy zrobił mu to ktoś specjalnie, czy uległ wypadkowi, pozostał przemiłym, proludzkim kotem. Bardzo lubi głaskanie, przebywanie z człowiekiem, jest kotkiem gadułą. Bywa smutny, chyba bardzo tęskni za własnym domem, takim, który go nie porzuci, nie zostawi.

Kocurek bardzo dużo czasu spędza na spaniu, lubi spać owinięty w kocyk w fotelu, albo w łóżku. Jest zupełnie niekłopotliwy, bardzo grzeczny. Nadaje się dla osoby, która długo pracuje.

Ma śliczne, mięciutkie futerko, jest piękny. Lubi inne koty, ale może mieszkać jako jedynak. Lubi też psy.


Jest odrobaczony, zaszczepiony, przebadany pod kątem białaczki i FIV - jest zdrowy, posiada książeczkę zdrowia. Korzysta z kuwety.

Jeśli możesz dać mu ciepły, troskliwy dom. Przemcio czeka.

Kontakt:

tel.: 601 508 449,

mail: anita_b@interia.eu

I jeszcze kilka fotek - tak wyglądał Przemcio kiedyś:

I hit - łapeczka teraz:

i kiedyś (zdjęcie nie dla osób wrażliwych).

 

U Kociej strefie pomieszkują jeszcze m.in. takie cuda:

malusia Marylka

charakterne, jak widać, dziewczątko :)

Kiwusia:

Puchatek:


Fifi:

Marchewka zostaje, nie jest przeznaczona do adopcji ;)


piątek, 29 października 2010

Cytuję za Kocim podwórkiem, a właściwie za wątkiem na forum miau.pl:

W okolicach 23 października w Łodzi zaginął nasz kotek Sid, Stare Polesie 1-go Maja/Żeligowskiego.
Jest nieco większy niż inne koty. Zdrowy, szczepiony, wykastrowany. Kot w typie tchórza, nie zaczepny, więc może gdzieś się schował i unika kłopotów. Bardzo za nim tęsknimy!

Gdyby ktoś miał jakieś informacje o jego pobycie proszę o kontakt: przez forum lub telefonicznie:

506 170 134

Dla znalazcy przewidziana jest nagroda!

 

My już tracimy nadzieję na odnalezienie Forte, Bustera i Angelo. Noce są coraz zimniejsze... Może ktoś z łodzian widział biało-burego Sida?

niedziela, 24 października 2010

Cytuję za wątkiem na miau.pl:

Koteria cieszy się dużym wzięciem, bezpłatne kastracje kotów miejskich są w ciągłym deficycie. Pełne ręce roboty, ponad 160  kastracji miesięcznie (w tym większość to zawsze kotki). Niestety, darczyńców brak. Koteria to nie azyl, nie ma tam wzruszających i medialnych kocich historii, skłaniających do darowizn... A przecież działalność ośrodka to ogromne koszty. Ogromne.           No i zabrakło pieniędzy...
(...)
Po zabiegach koty przebywają w Koterii na rekonwalescencji (kocury 2 dni, kotki tydzień), w tym czasie jedzą i to zazwyczaj sporo.

PROSIMY O POMOC DLA KOTERII.

Tu strona Koterii:
http://koteria.org.pl/

Ze strony Koterii :

Odbiorca:
Fundacja dla Zwierząt ARGOS
Nr Rachunku 47 1240 6133 1111 0000 4808 5915
Adres ul. Garncarska 37A
Miasto 04-886 Warszawa

Tytuł przelewu: Na ośrodek Koteria

To nie może się tak skończyć...
Nie powinno...

Informacja spadła na nas akurat w momencie, kiedy staramy się rozkręcić nasze Ciach!centrum...

 

Konto Koterii na Facebooku: klik!

środa, 13 października 2010

Kocia strefa szuka domu dla kolejnych swoich tymczasów.W poprzednim wpisie swe wdzięki prezentowała Nelly, siostra bohatera niniejszego posta.

Tułek to bardzo rezolutny, wesoły chłopczyk, w wieku około 4,5 miesiąca. Jako malutkie kocię oddany do schroniska, gdzie cudem przetrwał, i został zabrany niedawno do domu tymczasowego, gdzie z nadzieją czeka na swojego człowieka na zawsze. Tułek jest bardzo pięknym kocurkiem, ma grubą, miękką sierść, mordeczkę misiaczka - prześliczną, czego zdjęcia nie oddają w pełni i jest bardzo zgrabny. Charakter Tułka jest cudowny. To miziak do kwadratu, chce być głaskany i całowany, kocha ludzi. Kocha też inne koty i psy, z tej miłości ugniatając je łapeczkami nawet  Inne koty ugniatają kocyki, on - swoich towarzyszy.


Jeśli ktoś poszukuje kociego ideała, Tułek nim jest.
Kocurek jest odrobaczony, zaszczepiony, ma książeczkę zdrowia.


Chętnie zamieszka z innym kotem lub psem.
Bardzo potrzebuje domu i swojego człowieka, którego pokocha całym serduszkiem swym malutkim.


Kontakt: tel. 601 508 449, mail: anita_b@interia.eu

I zdjęcia kocurka:



Na swój dom w Kociej strefie czekają jeszcze Tanitka i Trusia.

Kocia strefa szuka domu dla kolejnych swoich tymczasów. Jednym z nich jest kotka o spojrzeniu, w którym można się zakochać!

Nelly to około 4,5miesięczna koteńka, która bardzo pilnie poszukuje domu dla siebie. Czeka od wczesnego dzieciństwa, oddana do schroniska. Obecnie znajduje się w domu tymczasowym. Jest przepięknie umaszczona, jakby malowana pędzlem. Ma niezwykła mordeczkę i piękne pomarańczowe oczy. A poduszeczki w białych łapkach są czarne, co wygląda niezwykle. Jest prześliczna i oryginalna. Ma również wspaniały charakter. Lubi się bawić, ale jest bardzo grzeczna. Lubi położyć się obok człowieka, przytulić. Mruczy wniebogłosy:) Lubi inne koty, jest towarzyska.
Nelly jest odrobaczona, zaszczepiona, ma książeczkę zdrowia.
Jeśli chcesz przygarnąć tą kocią księżniczkę, nie wahaj się, ona się odwdzięczy z całych swoich kocich siłek.
Kontakt: tel 601 508 449, mail: anita_b@interia.eu

A oto zdjęcia piękności:

Własnego domu szuka też brat Nelly, Tułek oraz Tanitka i Trusia.

czwartek, 07 października 2010

Jak w tytule: na zwierzęcych forach dyskusyjnych i nie tylko bardzo często pojawiają się apele o szybkie znalezienie domu tymczasowego lub stałego ewentualnie pomoc w gromadzeniu funduszy na hotelik dla psa lub kota, których kochajacy opiekunowie chcą skazać na śmierć. Dlaczego? Bo państwo wyjeżdżają za granicę. Państwu urodziło się dziecko. Państwo pracuja całymi dniami i żal zwierzaka, co tak sam ma w domu siedzieć...Żeby zwierzątko nie tęskniło za pancią lub/i panem, trzeba zwierzątko uśpić. A wraz z nim wyrzuty (ewentualne) sumienia.

Cytuję za FB:

"Znów mam strasznie smutną, tragiczną wręcz sprawę, z kolejnym przysłowiowym 'nożem na gardle. Dostałam wczoraj informację od wolontariuszki i wiem, że trzeba koniecznie tej suni pomóc! Sunia, urocza, 11-letnia, bardziej woli człowieka niż towarzystwo innych zwierząt.
Nie jest wysterylizowana.

Do najbliższej soboty - 9 X MUSI SIĘ ZNALEŹĆ dla niej DOM (może być to także dom tymczasowy - dla niej to ratunek, dla nas czas na ogłoszenia). Dotychczasowi opiekunowie dali jej tylko taką alternatywę, jeśli nie dom - czeka ją śmiertelny zastrzyk!!!

Jej państwo tego dnia opuszczają kraj !!! Przyszli do lecznicy chcąc ją uśpić... wyjeżdżają na stałe do Szwecji.

Pani jej też nie była zupełnie przekonana do hoteliku gdyż nie chce martwić się, co z psinka będzie jak np zacznie chorować no i w ogóle... jak już to chce ją oddać już w konkretne ręce które by za nią odpowiadały...czyli dom stały albo awaryjnie tymczasowy.

Ja wiem cudów nie ma.... jest czas do soboty rano....albo domowe dt z niewielka ilością psów i to naprawdę spokojnych, bez kotów, do dzieci to myśle można ja przekonać gorzej z energicznymi psami) albo fundacja <?> albo Morbital....
Pani niby 2 miesiące szukała jej domu po znajomych i nic.
Wielkim plusem suni jest to że jest karna, bardzo ułożona, ma swoje zabawki i cudownie prosi swoją Panią o zabawę...żywy, zdrowy piesek, który pożyje spokojnie z 7 lat...i cóż..

Mamy 2 dni na uratowanie suni ok 6-7 kg bez ogonka...."


tel. kontaktowy: 510 266 079


Opada wszystko...

niedziela, 15 sierpnia 2010

Oto Puszek:

To relacja jednej z wolontariuszek Miaukota:

Puszek spędza godziny przywiązany do barierki podczas, gdy jego "pan" zbiera złom albo pije z kolegami. Ewentualnie biega sobie samopas całymi dniami. Żyje tylko dzięki temu, że sąsiedzi przynoszą mu jedzenie. Nawet dzisiaj jego kochający opiekun nie zostawił mu kropli wody. Zamiast smyczy ma pasek z torebki, a obroża to chyba po jakimś wilczurze, wrzyna mu się w kark.  Chciałam mu ją poluzować , ale akurat wrócił facet i dyskusja z nim to było gadanie do ściany. Poprzednik Puszka - Bambo, zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach. Żal mi psa i nie wiem, co z tym fantem zrobić. Nasze schronisko to też nie rozwiązanie. Więc gdybyście słyszały, że ktoś poszukuje szczeniaka, to dajcie mi cynk. Piesio jest bardzo przyjazny wobec ludzi i innych psów (...).  Mam zamiar go jakoś po tajniacku odrobaczyć, gorzej będzie ze szczepieniem.

Jak tu pomóc?
Zabranie jednego zwierzaka spowoduje, że jego miejsce zastąpi następny i następny, i ...

Jak długo jeszcze i CO musi się dziać w Polssce, żeby prawo stanęło wreszcie po stronie tych, którzy tego potrzebują, a sami nie potrafią się bronić?  Ot, tak sobie górnolotnie zapytam ...

:(

 

edit:

Właśnie się dowiedziałam, że szczeniak od jakiegoś czasu przebywa w bytomskim schronisku.  Oby jak najszybciej ktoś go tam wypatrzył... Pozostaje problem jego ekswłaściciela i kolejnego zwierzęcia, które wcześniej czy później do niego trafi.

niedziela, 08 sierpnia 2010
Wspominałam kiedyś o Ludziach, którzy wiele robią dla kotów, które bez nich bardzo często nie miałyby najmniejszych szans na przeżycie. Jednym z nich Niuniuś:

Mam na imię Niuniuś. Teraz, bo wcześniej miałem inne imię, ale nie go nie pamiętam. Mam około 1,5 roku.
Miałem kiedyś dom, wychodziłem na spacerki i pewnego dnia coś się stało, coś mnie tak mocno uderzyło i bardzo bolało. Nie mogłem ruszać nóżkami, płakałem. Ktoś zabrał mnie z ulicy i zaniósł do takiego miejsca, co się nazywa schronisko. Tam dostawałem leki i nóżki zaczęły działać. Myślałem, że moi opiekunowie przyjdą po mnie,  zaczną mnie szukać, ale oni nie przyszli, nikt mnie nie szukał. Chyba mnie nie kochali? A potem zabrali mnie stamtąd ludzie, którzy postanowili znaleźć mi prawdziwy dom, taki, co o mnie zadba. Zawieźli mnie do lekarza, do takiej wielkiej kliniki, i tam mnie przebadali całego. Okazało się, że miałem złamaną miednicę, ale już się ślicznie zrosła, i mogę normalnie skakać i biegać. Krew też mam zdrową.

Podobno jestem bardzo ładny i zgrabny, tak o mnie mówią. Słyszałem, że mam ładną i zgrabną główkę, i że cały jestem zgrabny. Mam śliczne futerko, ładnie utyłem, nie jestem już taki wychudzony i biedny jak przedtem.  I zawsze tak ładnie układam łapki, jak odpoczywam.
Humor mi dopisuje, lubię się bawić zabawkami i z innymi kotami, psa sie nie boję wcale. Umiem otwierać lodówkę, jak jestem bardzo głodny.
Chętnie zamieszkam z kimś, kto będzie się chciał ze mną bawić i z kim mógłbym pogadać, bo ja jestem trochę gadatliwy i przytulać się lubię.
Chciałbym wreszcie mieć swoje miejsce, kocyk, miseczki... Odwdzięczę się ślicznym mruczeniem i czasem dam buziaka.


Jestem odrobaczony, zaszczepiony (również na wściekliznę), wykastrowany i umiem korzystać z kuwety. Mam też swoją książeczkę zdrowia.
Czekam na dom, bardzo czekam...

Kontakt: tel. 601 508 449, mail: anita_b@interia.eu

środa, 04 sierpnia 2010
Bardzo małe maluszki szukają domów.  Mają ledwo co skończone 8 tygodni, są bardzo słodkie, wesołe i żarłoczne. Wiedzą, co to kuwetka.  Są odrobaczone, zaszczepione, mają książeczki zdrowia.
Kiedy miały 2 tygodnie, ktoś naprawdę bez serca wyrzucił je z domu wraz z ich mamą. Groziło im uśpienie, ponieważ nie było dla nich miejsca. Tak trafiły do domu tymczasowego, gdzie ich mama mogła się nimi spokojnie zajmować, a one rosnąć w siłę.

Krecik ma cudne czarne futerko z białymi smugami, białe wąsy i jedną polowę kocich usteczek. Jest bardzo kontaktowy i uwielbia się tulić.


Agat to przecudnej urody burasek, maleńki, ale bardzo sprytny. Chętnie wystawia brzuszek do głaskania.


Obaj chłopcy są rezolutni i bardzo wyczekują na kochające domki.

Więcej zdjęć i historię kocurków można znaleźć w ich wątku.
Kontakt: mail anita_b@interia.eu
czwartek, 22 lipca 2010

Ja wiem, jakie wrażenie może robić taki tytuł, ale doprawdy trzeźwa jestem :)

Mowa o współlokatorach miaukotowych chłopców parkingowców: Silka i Centerka. Chochlik zajął się malcami troskliwie, może na taki nieco szorstki, męski sposób, ale skarg nie było ;) :

Chochlik jest cudownym kotem, bardzo przyjacielskim i spokojnym. Uwielbia zabawy z piłeczką czy piórkami. Reaguje na swoje imię, jest bardzo mądry. Kocha człowieka i często mu to okazuje, mrucząc i gadając po swojemu.
Ma 2 lata. Jest piękym szaro-buro-rudo-czarnym kocurkiem.

Jest zdrowy, zaszczepiony, wykastrowany, nauczony czystości. Posiada książeczkę zdrowia. Przebywa w DT w Krakowie.

Kontakt w sprawie adopcji:

jm.asiunia@gmail.com

- - - -

A teraz nadszedł czas na Jajko. Jajko jest piękne: bure, pręgowane, z cudnymi białymi obwódkami wokół oczu:

 

Kocurek ma dwa miesiące, jest odrobaczony i zaszczepiony. Nie ma dwóch rzeczy:

- czasu na bezproduktywne siedzenie, kiedy wokół niego czeka cały wielki świat i tyle rzeczy trzeba odkryć, zbadać, znaleźć im nowe zastosowania ;)

- i własnego Domu.

Kontakt w sprawie adopcji Jajka:

lutra@interia.pl;

662 032 147

czwartek, 08 lipca 2010

Od czasu do czasu pojawiają się tu wpisy o organizacjach prowadzących prokocią działalność. Dzisiejszą notkę z prawdziwą radością poświęcam Ludziom Naprawdę Wielkiego Serca, którzy mówią o sobie tak:

Jesteśmy osobami prywatnymi, nie fundacją ani stowarzyszeniem. Mieszkamy na Śląsku. Pomagamy kotom w miarę naszych możliwości, czasowych, technicznych  :)   i finansowych. Nam pomagają przyjaciele, zamieszczając w Internecie ogłoszenia, przewożąc koty do domów stałych, wspierając radą i nie tylko.

Uważamy, że koty są wspaniałe, mądre i piękne, i niestety bardzo często, zbyt często :( źle traktowane. I dla nich próbujemy coś dobrego zrobić.

Mamy swoją gromadkę kotów, a poza tym stałą „ekipę” kotów tymczasowych, którym szukamy domów.

Bardzo nam zależy na tym, aby osoby adoptujące od nas koty kochały je, dbały o nie    i zapewniały im bezpieczeństwo (zabezpieczone okna i balkony) oraz opiekę weterynaryjną i sterylizację czy kastrację w odpowiednim wieku.


Na swojej stronie przedstawiają profile  podopiecznych.

Tego już nie napiszą ;) , ale gdyby nie Oni, wiele spośród kotów, które dzisiaj mieszkają we własnych wspaniałych Domach, brykałoby już za TM...

Zapraszam do lektury! :D

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Zakładki:
Adopcje starszych psów
Adoptuj MiauKotka
Akcje MiauKota
Jak pomóc miaukotkom?
Kontakt
Kumple Królika, tfu! MiauKota ;)
Mruczą w sieci
Podlinkownik Opiekuna
Sterylizacja
Walcz z bezdomnością
 MiauKot Liczniki odwiedzin Najlepsze Blogi pr pr